Wędrowiec

 

dzieci pod twoją skryły się pazuchą

w obawie przed halnym

a ty

wędrować chcesz daleko
bez tobołka

ledwo żeś pielgrzymkę
rozpoczął na tej ziemi
już jedną nogą błądziłeś w wieczności

w zamyśleniu
rozpościerałeś białe ramiona
a wiatr wciąż śpiewał o tym samym

jedynie chleb w wyciągniętej dłoni
od wszelkiego złego
na surową zabrałeś wędrówkę

drogą kapryśną
aż pod nadęte góry i szklane kurtyny
które rozpękły się
bezkrwawo

o twoją siwą głowę

 

 

 

                                                          Małgorzata Kościcka      

 

                                 


Komentarze:

Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc dodawać komentarze !