Słowo Boże na dziś (środa, 18 stycznia 2012)
EWANGELIA (Mk 3,1-6) [Uzdrowienie w dzień szabatu]
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Stań tu na środku”. A do nich powiedział: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?” Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę”. Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
***
Sprawa dóbr „martwej ręki”, które zagarnięto Kościołowi począwszy od lat 50. ciągle budzi wiele emocji… W dzisiejszym fragmencie Ewangelii jest podobnie… Znowu ręka, uschła ręka człowieka, która w złym momencie stała się na powrót zdrowa!
W swoim życiu możemy odnaleźć wiele elementów, które składają się na tę naszą „uschłą rękę”. Najchętniej, te sytuacje chcielibyśmy wymazać z naszego życia, po prostu się ich pozbyć. Może tak byłoby najłatwiej… Jezus jednak nie chce byśmy ucinali naszą „uschłą rękę”, lecz abyśmy pozwolili Mu ją uzdrowić. On chce wejść w obumarłe relacje, krzywdy, urazy i uleczyć je…, bez względu na porę i okoliczności. Do tego bowiem, zawsze jest sposobna chwila…
